Gdzie mieszkać na południu Teneryfy: siedem okolic w porównaniu
Los Cristianos, Costa Adeje, Las Américas, Palm-Mar, El Médano, La Caleta i wioski zachodniego wybrzeża, z wadami powiedzianymi wprost.
Południowe wybrzeże to jakieś czterdzieści kilometrów w większości ciągłej zabudowy, a różnica między jedną a drugą jego częścią jest większa, niż sugeruje mapa. Przy pobycie od miesiąca w górę rozstrzygające pytania nie dotyczą plaży. Dotyczą hałasu o jedenastej wieczorem, wiatru o czwartej po południu, tego, jak daleko pieszo do supermarketu, i ile autobusów dziennie zatrzymuje się pod domem.
#Która część południa Teneryfy nadaje się na dłuższy pobyt
Z grubsza są trzy rodzaje miejsc. Miasta kurortowe, gdzie wszystko jest w zasięgu spaceru i nic nie jest ciche; obrzeża mieszkaniowe, gdzie jest cicho i potrzebny jest samochód; oraz wioski z własnym życiem, które leżą pośrodku i mają charakter, którego się albo chce, albo nie.
#Czy Los Cristianos to dobra baza dla kogoś bez samochodu
Najlepsza na południowym wybrzeżu: węzeł autobusowy z połączeniami po całej wyspie, port promowy na La Gomerę, La Palmę i El Hierro, supermarkety w zasięgu spaceru z większości miasta i płaska nadmorska promenada, na dużej długości bez stopni.
Miasto wyrosło z portu i liczy dziś nieco ponad dwadzieścia tysięcy mieszkańców, ze szwedzką społecznością obecną od końca lat pięćdziesiątych, która zostawiła ślad w nazwach ulic. Są dwie plaże: Playa de los Cristianos przed starym miastem i Las Vistas za falochronem.
Ceną za to jest tłok przez całą zimę, głośne wieczory na nadbrzeżu i cienkie ściany w starszych blokach blisko centrum. Dwie ulice w głąb jest spokojniej.
#Czym różni się Costa Adeje od Playa de las Américas
Wiekiem i ceną. Playa de las Américas powstała w latach sześćdziesiątych i leży w poprzek granicy między Aroną a Adeje; Costa Adeje to nowsza zabudowa na północ od niej, obejmująca Fañabé, Torviscas, El Duque, a na samym końcu La Caletę.
W Playa de las Américas skupia się nocne życie wyspy, wokół strefy Veronicas, centrum Starco i tak zwanego Patch. Mieszkanie w zasięgu słuchu oznacza, że będzie je słychać do białego rana; dwie ulice dalej już nie. To najtańsza z okolic kurortowych i dlatego konkretny adres znaczy tu więcej niż dzielnica.
Costa Adeje jest cichsza, droższa i zbudowana wokół dużych kompleksów, z długą promenadą, szerokimi plażami z nasypanego piasku i dobrymi supermarketami. Ma własny dworzec autobusowy, południowy kraniec linii 111 do Santa Cruz, i odpowiada osobom, które chcą mieć wszystko w zasięgu spaceru i którym nie przeszkadza, że to bez wątpienia kurort.
#Czy w Palm-Mar jest za cicho
Dla wielu osób tak i lepiej wiedzieć to wcześniej. Palm-Mar to osiedle mieszkaniowe na południowym krańcu wyspy, dziesięć kilometrów od Los Cristianos, bez starego centrum, bez własnych fiest, z krótką promenadą, małą kamienistą plażą i kilkoma miejscami, gdzie da się zjeść.
Graniczy z rezerwatem przyrody Malpaís de la Rasca i z oceanem — i właśnie dlatego jest tam cicho. Ceną tej ciszy jest wybór: po większą liczbę restauracji, duży supermarket albo cokolwiek po dziesiątej wieczorem trzeba pojechać.
Autobus to jedna linia z ośmioma kursami w dni robocze, ostatni o czwartej po południu, z pięciogodzinną przerwą w środku dnia i przesiadką w Guaza do Los Cristianos. Palm-Mar odpowiada osobom, które pracują z domu i chodzą pieszo. To zły wybór dla kogoś, kto chce wyjść z drzwi prosto w coś.
#Jak się mieszka w El Médano
Wietrznie i to jest cała historia, w obie strony. El Médano leży na odsłoniętym, zwróconym na wschód wybrzeżu w gminie Granadilla de Abona i jest jednym z lepszych miejsc do windsurfingu i kitesurfingu na świecie, bo pasat wieje tam w większość popołudni.
Samo miasteczko jest najbardziej przekonującą z południowych osad nadmorskich: prawdziwy plac, kawiarnie nienastawione wyłącznie na przyjezdnych, długa naturalna plaża, La Tejita i stożek Montaña Roja tuż obok oraz mieszana ludność, w której mniej więcej dwie osoby na pięć urodziły się za granicą. Wady są uczciwe. Jedzenie albo praca na zewnątrz często są niemożliwe, piasek wchodzi wszędzie, a miasteczko leży dokładnie na południe od lotniska Tenerife Sur.
#Czy La Caleta, Playa San Juan i Alcalá są warte tej odległości
Jeśli chcesz wioski, a nie kurortu, to tak. Jeśli chcesz dojść pieszo do wyboru sklepów, to nie. Wszystkie trzy są zwrócone na zachód, zbudowane wokół małego portu, cichsze i bardziej kanaryjskie niż cokolwiek na pasie Arony.
La Caleta, na północnym krańcu Costa Adeje, to dawna osada rybacka otoczona drogą zabudową, z kamienistym wybrzeżem do kąpieli, promenadą i szeregiem znanych restauracji rybnych. Jest ładna i nie jest tania. Playa San Juan i Alcalá, dalej na zachód w gminie Guía de Isora, są tańsze i bardziej zwyczajne w dobrym sensie: Alcalá ma zacieniony plac z barami dookoła, plażę szarego piasku długości jakichś trzydziestu metrów przy porcie rybackim i zachody słońca w stronę La Gomery. Sama Guía de Isora leży w głębi lądu i wyżej, jest chłodniejsza niż wybrzeże i jest miastem pracy, a nie miastem nadmorskim.
Ceną jest odległość. Lotnisko jest na przeciwległym końcu wybrzeża, autobusy kursują rzadziej, a samochód przestaje być wygodą i staje się koniecznością.
#Co sprawdzić, zanim zdecydujesz się na okolicę
Stań na ulicy o dziewiątej wieczorem i jeszcze raz o ósmej rano albo poproś o to kogoś, kto tam jest. Prawie każda skarga na południowy adres dotyczy hałasu, wiatru albo ostatnich stu metrów, a żadnej z tych rzeczy nie widać na zdjęciach.
Jeśli nie możesz przyjechać, wybierz kompromis świadomie: miasto kurortowe, jeśli potrafisz spać przy hałasie, obrzeże mieszkaniowe, jeśli chcesz ciszy i będziesz jeździć samochodem, wioskę, jeśli chcesz miejsca z własnym życiem i przyjmiesz mniejszy wybór.